– Posag i wiano-

DSC_0090

Parszywa pogoda jaką zastaliśmy w lipcu nad Bałtykiem zagnała nas w przedwczesną podróż powrotną do domu. Nie chcieliśmy dać łatwo za wygraną, i mimo wszystko chcieliśmy wykorzystać czas i drogę z Trójmiasta do Poznania.

I tak, niemal przypadkowo trafiliśmy do najstarszego na ziemiach polskich muzeum etnograficznego –  Kaszubskiego Parku Etnograficznego im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich.

Zaskoczeni rozmachem i starannością rekonstrukcji budynków zwiezionych dosłownie „w klapkach” na teren parku, spędziliśmy tam kilka ładnych godzin podziwiając dawne rzemiosło i wnętrza budynków gospodarczych, kościołów, i domów mieszkalnych dawnej ziemi kaszubskiej.

Dla mnie, meblowego świra było to spacer po sklepie z cukierkami..

Jednym z eksponatów, który pojawiał się niemal w każdej chacie był drewniana skrzynia posagowa. Widywałam już takie wcześniej w domach znajomych, i zawsze zżerała mnie zazdrość o historie i wspomnienia związane z tak cenną pamiątką rodzinną.

Zgodnie z tradycją i dawnym prawem: „posag (łac. dos) oznaczał część majątku, która przypadała córce z dóbr rodzinnych. Ojciec lub brat wyznaczali go córce lub siostrze najczęściej w postaci określonej sumy pieniężnej zapisywanej jako dług na dobrach ziemskich. Po wyznaczeniu i zapisaniu posagu kobieta dokonywała aktu  wyrzeczenia się praw do majątku rodzinnego (łac. abrenuntiatio). Posag wniesiony przez żonę do małżeństwa musiał być zapisany na dobrach męża, który do sumy wyznaczonej przez rodziców czy opiekunów żony powinien dopisać jeszcze odpowiadającą jej kwotę wiana (łac. dotalitium, często przywianek). Te połączone sumy stanowiły zabezpieczenie majątkowej pozycji kobiety na wypadek owdowienia. Nazywano je albo wianem (w sensie szerszym), albo oprawą.”

Źródło: http://www.wilanow-palac.pl/polskie_prawo_ziemskie_zawarcie_malzenstwa.html

W zależności od statusu majątkowego rodziny posag stanowiły głównie ubrania, bielizna, pościele i inne materiały oraz sprzęty gospodarstwa domowego. Dziewczyna otrzymywała więc skrzynię posagową już w dzieciństwie tak by do chwili zamęścia była pełna dóbr wszelakich.

No dobrze, chwileczkę…ale gdzie mój posag?!

Czy można wchodzić w dorosłe życie bez majątku, lub chociaż odpowiedniego kufra do przechowania odziedziczonych dóbr?

Albo inaczej. Czy JA mogę sobie pozwolić na takie niedopatrzenie?

W czasie wycieczki po skansenie musiałam zadowolić się pięknym glinianym gwizdkiem w kształcie ptaszka, jednak ta wyprawa rozbudziła we mnie nieodpartą potrzebę posiadania mojej własnej skrzyni posagowej.

DSC_0034DSC_0014DSC_0018DSC_0051skrz 4DSC_0078

I oto jest! Ci którzy zaglądają na naszego FACEBOOKA widzieli już w jakim stanie do mnie trafiła.

Kufer był własnością poznanianki Pani Antoniny (ur. 1893 r.), do naszych czasów dotrwał dzięki przezorności wnuka, który mimo niewielkich zasobów mieszkaniowych przechował ją w firmowym magazynie.

Odzyskał dawną świetność dzięki odrobaczeniu, pieczołowitemu szpachlowaniu drewna, cedrowej lakierobejcy, oraz „nowemu” uchwytowi wieka.

UWAGA! Część naszych gratek jest do kupienia!

Pełną dostępną kolekcję niezwykłych przedmiotów znajdziecie w naszym SKLEPIE STACJONARNYM przy ul. św. Marcin 25/7 w Poznaniu

A już teraz możecie ruszyć między regały w naszym SKLEPIKU INTERNETOWEGO na Facebooku:

sklep

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s