– Puder cukier i inne zagadki dzieciństwa –

Ten stary drewniany młynek, który tu widzicie, będzie tylko pretekstem do rozprawiania o pokoleniach, i być może złamania komuś z Was dzieciństwa.

Słyszeliście o teorii kawowych pokoleń Marcina Napiórkowskiego?

W swoim artykule udowadnia, że najprostszym sposobem poznania z jakiej jesteś generacji jest zadanie pytania „Jaką kawę pijesz?”.

Pan Marcin pisze: „Nie wierzę w żadnych „millenialsów” „X-ów” czy „boomersów”. Jestem natomiast przekonany, że żyje dziś w Polsce pokolenie kawy sypanej i pokolenie rozpuszczalnej neski, którym z nieufnością (a czasem rozbawieniem) przygląda moja generacja – pokolenie espresso. Wciąż jeszcze uważamy się za najmłodszych, najsprytniejszych, najbardziej obytych z zagranicą i nowymi technologiami. Nic bardziej mylnego! Nic nie trwa przecież wiecznie. Zza swoich dziwnych urządzeń łypie na nas czujnie pokolenie kawy z dripa (chemexu, aeropressu czy co tam jeszcze ci młodzi teraz piją), dla którego nasze kubki ze Starbucksa są czymś w równie złym smaku, jak dla nas zalewana z plastykowego czajnika neska w czerwonym kubku.”

W moim domu dziadkowie pili kawę „po turecku” w zastawie, która od najmłodszych lat wydawała mi się przynajmniej skrajnie niepraktycznym i zgoła durnym wyborem.

„Wysoka szklanka z cienkiego szkła. Zawsze odrobinę nierówna – mikroskopijne niedoskonałości ujawniają się dopiero przy bliższym spojrzeniu albo w dotyku. Ma mnóstwo wad: łatwo się tłucze, właściwie nie nadaje się do gorących napojów, bo nagrzewa się tak, że nie sposób utrzymać ją w dłoni, po nalaniu wrzątku może wręcz pęknąć… Wszystkie te niedogodności rekompensowała jedną, zasadniczą zaletą – była w zasięgu ręki, kiedy jej potrzebowali. W czasach, gdy uczyli się pić kawę, tylko takie szklanki dało się kupić. Do tego nieodłączny szklany spodek ze żłobionymi „promieniami”, łyżeczka (najlepiej aluminiowa), czasem plastikowy (czerwony) lub metalowy koszyczek (były chyba jakoś mniej żywotne – niewiele ich dotrwało do naszych czasów) i mamy pełen zestaw.”

kawa-prl

Przepis na dziadkową kawę był prosty i zawsze skuteczny: sypanie, zalewanie, mieszanie, czekanie aż opadnie.

Teraz, dzięki Panu Marcinowi przynajmniej wiem, dlaczego parząca cienkościenna szklaneczka jest do dzisiaj zmorą moich odwiedzin u dziadków.

Rodzice natomiast, jeśli już byli zmuszeni pić kawę, wybierali nieśmiertelną neskę.

„Neska jest jak transformacja ustrojowa. Jest nowoczesna, szybka i przyszła z zachodu. Towarzyszące jej rytuały zostały ograniczone do minimum – nie ma czasu na celebrację, gdy trzeba budować kapitalizm.”

W domu w którym to herbata stanowiła podstawowy napar, a kawę „parzono” na dwa powyższe sposoby, celebrując bardziej jej picie niż przygotowanie, koniecznie w asyście ogromnego kawałka domowego ciasta, istniał specjalistyczny przyrząd do wytwarzania cukry pudru..

1377517564_by_davidhyatt_500

Źródło: http://retro.pewex.pl/

Ten czerwony, radziecki cud techniki przez lata dzielnie miażdżył i ucierał Biały Kryształ na słodki puch. A dźwięk udaru skutecznie budził domowników w sobotni poranek.

I tak dożyłam w błogiej nieświadomości lat moich 30-stu, gdy to w zeszłym roku ojciec zapytał, gdzie może w okolicy kupić cukier puder (niezbędny do jednego z inżyniersko-kulinarnych eksperymentów).

Z drobnym zniecierpliwieniem wyciągnęłam z odmętów kuchennej szafki czerwoną maszynerię mówiąc, że nie trzeba jeździć po puder, jeśli od lat ma się specjalną maszynkę do jego wytwarzania.

Ojciec nieco zmieszany, spojrzał na mnie z uwagą i troską odpowiadają, że niestety ten MŁYNEK DO KAWY zakończył swój żywot już kilka lat temu.

I wtedy to do mnie dotarło..

pwapv

Cały artykuł Marcina Napiórkowskiego o kawowych pokoleniach znajdziecie TU.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s